Obrączki od zawsze były identyfikowane z momentem zawarcia związku małżeńskiego. Dla wielu osób jest to jedyny atrybut, świadczący o miłości i wierność dwojga osób. W polskiej tradycji obrączki zakłada się na serdeczne palce prawych dłoni.

Coraz częściej jednak można zauważyć bardzo ciekawą tendencje, jaką jest przeświadczenie, że rozstawania się z obrączką wcale nie musi być oznaką kryzysu w małżeństwie czy też chęci zatajenia swojego stanu cywilnego.  Obecnie można spotkać takie pary, które świeżo po ślubie chowają swoje obrączki do szuflady czy też do pojemników na biżuterię, a wzajemnej miłości i szacunku nie można im odmówić. Oczywiście, oprócz względów ideologicznych bardzo często mamy do czynienia z kwestiami całkowicie pragmatycznymi i praktycznymi, kiedy noszenie jakiejkolwiek biżuterii, w tym również obrączek, nie pozwala na wykonywanie codziennej pracy, czy to zawodowej czy też domowej. W takich sytuacjach zwykle pojawia się obawa, że obrączka mogłaby ulec zniszczeniu lub też zgubić się, podczas częstego zdejmowania z palca. Tutaj istnieją jednak rozwiązania, które mogą być wdrażane w przypadku osób, które mimo wszystko nie chciałyby się rozstawać z obrączką ślubną- można ją nosić na łańcuszku na szyi.

Niektórzy nie uznają również noszenia jakiejkolwiek biżuterii, mogą puchnąć im palce, więc jakikolwiek element biżuteryjny rodzi jedynie frustracje, wynikającą z niewygody i swego rodzaju skrępowania.

Inną grupą osób są jednak małżonkowie, którzy całkowicie świadomie decydują się na brak obrączek, mimo że nie istnieją żadne naturalne przeciwskazania, które powodowały by taką decyzję. Najczęstszym tłumaczeniem w takich przypadkach jest prosta odpowiedź. Zawsze należy pamiętać o tym, że obrączka w żadnym stopniu nie świadczy o poziomie zaangażowania uczuciowego, mimo że tak jest postrzegana. Obrączka ma jedynie symbolizować tak ważne wartości jak wierność, miłość czy szacunek, jednak nigdy nie zagwarantuje nam takiego stanu rzeczy. Warto uświadomić sobie fakt, że noszenie obrączki ślubnej stanowi przywilej, a nie obowiązek, dlatego też decyzja o jej noszeniu lub też nie należy tylko i wyłącznie do małżonków.

Ostateczne decyzje w tym temacie powinny być jednak zaakceptowane przez obie strony związku. Nieco problematyczne mogą być sytuacje, kiedy jedna osoba nosi obrączkę, a druga, z różnych względów, nie podziela takiego zachowania. Na tej linii musi dojść do wzajemnego porozumienia, tak by strona nosząca obrączkę nie czuła, że uczucia tej drugiej są niewystarczające, by się z nimi „obnosić” z krążkiem na palcu. Zawsze należy odpowiednio argumentować swoje stanowisko, by wszystkie wątpliwości oraz niepokojące kwestie mogły zostać zażegnane. Jeśli małżonkom nie przeszkadza fakt, że tylko jedna osoba nosi obrączkę, to otoczeniu rodzinnemu oraz najbliższym nie powinno to w żadnym stopniu przeszkadzać czy też ich uwierać. Ważne jednak jest to, by zawsze stać po jednej stronie i do końca bronić swoich racji, do których doszło się w trakcie wielu ważnych rozmów.